sobota, 1 września 2012

Aha i jeszcze ładna kartka od... kogoś. Nie wiem od kogo, bo podpis nic mi nie mówi:

Kolejna porcja pocztówek. Przyszły praktycznie wszystkie w ciągu dwóch dni.
Holandia:





Wielka Brytania, podoba mi się, chociaż w zasadzie nie lubię pocztówek w tym stylu:




Kolejna Holandia, w zasadzie nic specjalnego:




USA, jakby nie było tam pięknych kartek trafił mi się koszmarek:

Pierwsza kartka z Polski, Sopot z Opola:




Masakra z Estonii, wymięta tak, jakby ten piesek miał ją w pysku. Napisane, że ma 30 lat, ja rozumiem, ale mimo wszystko... No chyba, że to wina "kochanej" poczty:




I na koniec moje cudeńko ukochane z favów: śliczna Białoruś, pięknie wypisana, ozdobiona nalepkami i w ogóle cukiereczek, z adresem zwrotnym, zasługuje na TYC: